| |
![]() |
|
| NOWY GRACZ »
GALERIA |
|
||||||||||||
PIET MAAIJEN Copyright
© 2004 by Marcin Nowakowski.
Wszelkie
prawa zastrzeżone.
|
|
|
– Zabij mnie – odparł
Maaijen. – Tylko tego chcę.
– Powiedz szczerze, zasłużyłeś na to, prawda? - zapytał Kappa Po pyzatej twarzy zaczęły spływać łzy. Po chwili dołączył do nich szloch, a opuszczona na pierś głowa zaczęła dygotać w nagłym ataku wzruszenia. – Nie wiem. Tak się złożyło. Zasrane życie. Zasrany los. – Nagle wciągnął powietrze przez nos, podniósł wzrok i znieruchomiał. – Zabij mnie! Na co czekasz, gnoju. Zabij, teraz. Spotkamy się w piekle. Ty... – Głos uwiązł mu w gardle. Zupełnie niespodziewanie odniósł wrażenie, że wpatrujące się w niego źrenice pana Kappy są czarne jak najczarniejsza noc i prowadzą do otchłani, z której nie ma wyjścia, gdzieś w miejsce, które nie pochodzi z tego świata. Przeraził się, jak jeszcze nigdy w życiu. Zawsze wyobrażał sobie śmierć jako pustkę, jako ciemny baniak, w którym nic się nie odczuwa, ale teraz to wszystko runęło. Nie wiedział, co będzie tam, za czarną ścianą oczu, a strach był tak silny, że na moment zapomniał o bólu. – Kim ty jesteś, diable? – zapytał całkiem przytomnie. – Ty mi to powiedz – odparł pan Kappa i pociągnął za spust. Z rozdziału XXI "Kamyczki"
|