| |
![]() |
|
| NOWY GRACZ »
GALERIA |
|
||||||||||||
NATALIA Copyright
© 2004 by Marcin Nowakowski.
Wszelkie
prawa zastrzeżone.
|
|
Natalia podniosła się z krzesła. Oczy miała wilgotne od łez. Usiadła na
brzegu tapczanu i wzięła na kolana Dinaha. Chwilę go głaskała, a
później podniosła wyżej i wtuliła twarz w gęste czarne futro.
– Ale za to ty mnie kochasz, prawda? Moja miłość, moja prawdziwa miłość – szlochała do czasu, gdy w przymocowanym do drzwi szafy lustrze dostrzegła sylwetkę młodej kobiety w uścisku z kotem. Wtedy odłożyła go na stół, a sama oparła się o ścianę, podciągnęła nogi pod brodę, ukryła twarz w dłoniach i dopiero teraz rozryczała się na całego. Drobne ramiona drgały wstrząsane seriami łkań. Podpierana łokciami głowa poruszała się wraz z nimi, a długie blond włosy zwisały bezładnie. Przenikliwy jazgot bez problemu wyrwałby susła z zimowego snu. Telefon miał staromodną słuchawkę na skręconym kablu. Podniosła ją dopiero po trzecim dzwonku. – Dzień dobry, Natalio. – Pogodny bas był bardzo niski i mówił po polsku z obcym akcentem. – Tak, słucham. – Dziewczyna otarła łzy wierzchem dłoni i pociągnęła nosem. – Nazywam się Kappa i chciałbym zaprosić panią dziś wieczór na kolację do restauracji Vivaldi... więcej » Z rozdziału III "Szklany klosz"
|